Facebookowy konkurs #BNR100 – najlepsze zgłoszenia!

Z okazji stulecia proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej zorganizowaliśmy facebookowy konkurs, w którym wzięło udział kilkanaście osób – nie tylko z najróżniejszych miast Polski, m.in. z Rzeszowa, Puław, Tczewa, Supraśla, ale także z innych krajów!
Bardzo cieszymy się z tak dużego zainteresowania tematyką Białorusi i przedstawiamy zwycięskie i wyróżnione zgłoszenia. Najwyżej ocenione wypowiedzi zostały nagrodzone gadżetami związanymi z kulturą białoruską i działalnością naszego Stowarzyszenia i współpracujących z nami Partnerów.  

Oto zwycięzcy!

Miejsce 1:

Damian Gad:
Moja fascynacja historią i kulturą Białorusi zaczęła się po obejrzeniu filmu „Żywie Biełaruś!”, a szczególnie dzięki ścieżce dźwiękowej, z przejmującą balladą o ojczyźnie, która ”zamarła, stygnie w chłodnym śnie”, z wezwaniem, by przywrócić jej życie pt. „Krainy niama” autorstwa Lavona Wolskiego. Jednak nigdzie nie mogłem kupić albumu „Hramadaznaustva”. Po bezowocnych staraniach, napisałem wiadomość do Lavona z prośbą o możliwość nabycia albumu. Jednak nakład już się dawno skończył, ale obiecał dać mi znać jeśli zostanie wznowiony. Po pewnym czasie dostałem wiadomość, że płyta już na mnie czeka z dedykacją. Została wysłana i… zagubiła się gdzieś w Lublinie. Drugim razem już do mnie szczęśliwie dotarła.:) A ja w ciągu tych dwóch lat nauczyłem się cyrylicy i amatorsko uczę się białoruskiego. Ostatnio także trafiłem na trop w poszukiwaniu swoich korzeni rodzinnych na terenach dzisiejszej Białorusi w miejscowości Widze. Bowiem rodzinna legenda głosi, że moi przodkowie pochodzą z terenów WKL. Moim kolejnym marzeniem jest odkrycie historii rodziny i podróż na Białoruś do miejscowości, z której pochodzą moi przodkowie.  

Miejsce 2:

Paulina Pabiańczyk:
Moja pierwsza podróż na Białoruś jest przede mną.
Z niecierpliwością czekam na majówkę, ponieważ w tym czasie zaplanowałam podróż. Sama nie wiem, czemu jeszcze do tej pory mnie tam nie było. Dochodzę do wniosku, iż do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Tak jest również z moim podróżowaniem. Poczułam potrzebę poznania tego, co jest tuż tuż, lecz niestety niedocenione. A przecież Polska i Białoruś mają wspólną i bogatą historię. Zarówno pod względem kulturowym jak i językowym najbardziej spokrewnione ze wszystkich krajów słowiańskich. Nie mogę doczekać się spaceru po Grodnie, gdzie nad miastem górują kopuły oraz wieże, a Stary i Nowy Zamek przypominają o potędze miasta. Pragnę zobaczyć i doświadczyć przyrody opisanej przez Elizę Orzeszkową w “Nad Niemnem”. Lektura ta całkowicie pochłonęła mnie w liceum i do tej pory pozostaje jedną z ulubionych. W Wasyliszkach Starych wspomnieć Czesława Niemena, którego “Sen o Warszawie” – również moim mieście- za każdym razem, gdy słyszę ten utwór, wywołuje on gęsią skórkę. Nad jeziorem Świteź ujrzeć przechadzającą się parę, gdzie ona mu z kosza daje maliny, a on jej kwiaty do wianka. Pokłonić się i zadumać  przed Matką Bożą w Żyrowiczach. Zobaczyć zamek Mir oraz twierdzę w Brześciu świadectwo minionych wieków. Mam nadzieję, iż podróż na Białoruś będzie udana i pozostaną z niej niezwykłe wspomnienia.
P.S.  Z okazji 100 rocznicy proklamowania Niepodległości Białoruskiej Republiki Ludowej, życzę aby Białoruś krocząc w przyszłość wspaniale rozwijała się, jak również pielęgnowała kulturę, tradycję i historię, które są jej korzeniami.

 

Miejsce 3:

Paweł Czaban:
Białoruś to kraj pełen pięknych krajobrazów i ciekawej kultury, ale i fascynującej historii.
Zwiedzając Białoruś, podążałbym szlakiem historii Białorusi.
Za początek historii Białej Rusi uznałbym usamodzielnienie się Księstwa Połockiego w X wieku, więc zwiedzanie zacząłbym w Połocku. Jako pierwszy odwiedziłbym Sobór Mądrości Bożej w Połocku, czyli jedną z pierwszych świątyń chrześcijańskich na Białorusi. Następnie udałbym się do Muzeum Starego Połocka, mieszczącego się w Dworku Piotra I Wielkiego. Od czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego, przejściowo aż do 1939 roku ważnym białoruskim ośrodkiem kulturalnym było Wilno. 
W Wilnie udałbym się do Zamku Górnego, czyli jednego z najważniejszych miejsc w mieście, Monasteru Św. Ducha oraz greckokatolickiej Cerkwi i Monasteru Trójcy Świętej. W 1596 roku doszło do zawarcia Unii Brzeskiej, która znacząco wpłynęła na historię Białorusi. W tamtym czasie dochodziło do wielu konfliktów między Unitami a Prawosławnymi (Dyzunici). W 1795 roku Białoruś (bez białostocczyzny) została włączona do Imperium Rosyjskiego, zgodnie z ideą panslawizmu. W 1863 roku, podczas Powstania Styczniowego walczył Konstanty Kalinowski, późniejszy białoruski bohater narodowy.
Urodził się w Mostowlanach (dzisiejsza Polska) , tam pojechałbym.
W końcu XIX wieku Ośrodkiem kulturalnym Białorusi został Mińsk.
W Mińsku zwiedziłbym Teatr Miejski, w którym doszło do I Kongresu Wszechbiałoruskiego (1917) i II Kongresu Wszechbiałoruskiego (1944).
W Mińsku doszło do proklamacji niepodległości pierwszego państwa białoruskiego – Białoruskiej Republiki Ludowej.
Na koniec zwiedziłbym Muzeum Historii i Kultury Białorusi.
Białoruś to kraj z piękną historią i wspaniałym narodem.
Białoruś to nie tylko historia, lecz i piękną przyroda.

 

Wyróżnienia (kolejność losowa)

Karol Zieliński:
Jeśli chodzi o naszych wschodnich sąsiadów to byłem na Litwie i Ukrainie, natomiast nie zagościłem jeszcze na Białorusi, czego bardzo żałuję, ponieważ w Baranowiczach urodził się mój dziadek. Z tego też powodu chciałbym pojechać właśnie do Baranowicz. Dobrze byłoby zobaczyć budynek dawnej Rozgłośni Polskiego Radia, pojechać także do Domu Polskiego, spotkać się z tamtejszymi Polakami, no i zobaczyć najważniejsze zabytki w mieście , cerkwie i kościoły. Może udałoby się również czegoś dowiedzieć o własnych korzeniach. Chciałbym odwiedzić także inne miasta, takie jak Mińsk czy Grodno, ale też przede wszystkim mniejsze miejscowości i wsie, żeby zasmakować tej naturalnej, korzennej kultury Białorusi, jej muzyki i oczywiście kuchni. 🙂 

Євген Шаманаєв:
Вже давно мрію відвідати Білорусь, аби доторкнутися до чудової історії та культурі цієї країни. 
Особливо цікавить Гродно- місто королівських палаців і храмів. У травні з друзями плануємо поїхати автівкою через Мінську область на захід країни. Обов’язково відвідати Несвіжський замок, родове гніздо князів Радзивіллів.
У Гродненській області треба заїхати у Новогрудок, бо це був культурний осередок Великого князівства Литовського. Саме Новогрудок вважали першою столицею цієї держави. В місті Ліда цікаво буде подивитися на пам’ятник першодрукареві Франциску Скорині та Лідський замок. 
У Брестській області не можна пропустити білоруський Версаль в Ружанах, який належав до могутньої династії Сапегів, а також палац Пусловських в Косові- унікальний пам’ятник неоготичної архітектури. Гадаю, що це наш неповний маршрут, впевнений за один візит не вийде відвідати усі славетні місця Білорусі.

Marta Bociańska:
Moje najmilsze wspomnienia z białoruskim to są studia filologia białoruska. Studiowałam rok ten język i uważam, że jest najpiękniejszym językiem świata. Nauczyliśmy się tam wiele o kulturze, mówię, obyczajach, historii. Jednak to literatura białoruska mnie uwiodła przepięknie napisane książki. Uczyliśmy się o nich wiele i to one zapadły mi w pamięć. Uwielbiam czytać książki, więc te w języku białoruskim były dla mnie sama przyjemnością. Wszystkim polecam naukę tego języka  Mam w planach wyjazd na Białoruś i najbardziej chce zwiedzić Mińsk, aby zakupić tam wiele gadżetów do nauki tego pięknego języka. Słyszałam, że są tam piękne ulice, sklepy, jest wiele ciekawych zabytków do zwiedzenia. Dodatkowo, podobno są tam najpyszniejsze serki w czekoladzie, jedyne takie których żaden inny kraj nie podrobi

Alicja Tyszczuk:
#konkurs #BNR100
Najwspanialszym wspomnieniem jakie było mi dane przeżyć z naszymi wschodnimi sąsiadami był drobny, wspólny koncert białoruskiego zespołu na rekonstrukcji bitwy pod Maciejowicami kilka lat temu. Pierwszy raz w życiu usłyszałam znane piosenki w języku białoruskim, miałam też szansę porozmawiać z Białorusinami o pięknej, wspólnej historii. Do dziś jestem zaskoczona wielką uprzejmością i jednością między naszymi narodami – nawet nie znając języka, rozumieliśmy się bez słów

Maciej Nycz:
Nigdy nie byłem na Białorusi, niemniej jednak kiedyś z pewnością się tam udam. Przede wszystkim chciałbym zobaczyć Grodno, gdyż jest naznaczone wielokulturowym charakterem pogranicza polsko-białorusko-litewskiego. Mińsk odwiedziłbym też, dlatego że jest to stolica, w stolicy jak w soczewce koncentrują się sprawy życiowe Białorusinów. Chciałbym też zobaczyć Polesie, aby zobaczyć ile jeszcze zostało tam dzikości i spokoju, i porównać życie na wsi białoruskiej z tym na polskiej. Moim życiem też byłoby zobaczenie Ziemi Brzeskiej, z tego względu że można tam poznać znane fortyfikacje oraz mieszaną, białorusko-ukraińską bogatą kulturę, żyjącą nad Muchawcem.

Stanisław Sokun:
W kwietniu tego roku wraz z moimi dwoma przyjaciółmi wybieramy się do Białorusi na wycieczkę turystyczną. Pierwszym punktem jest oczywiście Grodno, gdzie zwiedzimy zamki grodzieńskie, zjemy obiad w restauracji Pryczała, a następnie odwiedzimy muzeum Elizy Orzeszkowej. Na nocleg jedziemy do Nowogródka, gdzie zaplanowaliśmy pogodny wieczór z Białorusinami 😊. Nad ranem zwiedzamy Nowogródek – nade wszystko miejsca związane z Adamem Mickiewiczem, oraz kościół, w którym Adam Mickiewicz był ochrzczony. Po południu jedziemy do Mińska. W Mińsku tego dnia najpierw udajemy się do Aquaparku Lebyazhiy. Wieczór i nocleg mamy zaplanowany w hotelu przy Monumencie Zwycięstwa na Prospekcie Niepodległości. Następnego dnia zwiedzamy Mińsk z polskojęzycznym przewodnikiem. Obiad zjemy na Rakowskim Przedmieściu w Browarze Rakowskim. Wieczór spędzamy w jednej z restauracji na Prospekcie Niepodległości. Rano wyjeżdżamy do Nieświeża, by tam zwiedzić miasto z głównymi zabytkami. Po tym jedziemy, około południa, do Brześcia. Oczywiście w planach jest Baszta Brzeska oraz obiad w tamtejszym miejscu. Wieczorem przekraczamy granicę, by noc spędzić w jednym z hoteli w Białej Podlaskiej. Wszystkie miejsca noclegowe mamy już zarezerwowane z potwierdzeniem rezerwacji. Wizy i voucher turystyczny załatwiamy przez jedno z Biur Turystycznych w Białymstoku. Jesteśmy na etapie liczenia, ile rubli białoruskich potrzebujemy. Jesteśmy zaopatrzeni, niestety tylko w trzy mapy i przewodnik Białoruś. Historia za miedzą Andrzeja Kłopotowskiewgo, który przy p[planowaniu okazuje się bardzo przydatny. Przyznam, że na tą przygodę przydałyby się jakieś dodatkowe materiały😊.
Przedstawiony plan jest oczywiście tylko wzmianką z tego, co mamy zaplanowane i przygotowane na wyjazd.

Rafał Gęźlikowski:
Najmilszym z moich białoruskich wspomnień był niedawny nocleg pod namiotem na skraju ziemnych, warownych wałów, stanowiących jedność z ruinami zamku Sapiehów w miejscowości Wysokie Litewskie. Panowało wówczas kilka stopni na minusie. Wydawać by się mogło, że w tym jakże historycznym parku, trudno będzie napotkać żywą duszę. Już wkraczając na jego teren zagadnęła mnie pewna staruszka, która wybrała się na wieczorny spacer. Nie zaskoczyło jej, że podróżuję na tak potężnym i nietypowym rowerze oraz że nocuję podczas swych podróży pod namiotem. Wręcz przyznała, że jej wnuk podobnie lubi aktywne, zimowe przygody. I opowiedziała mi nieco o tym parku. Niedługo później, na niewielkiej scenie, znajdującej się pośród drzew, napotkałem trójkę młodych, rozśpiewanych i roztańczonych dziewcząt. Zgodziły się nawet, żebym nagrał wyśpiewywane przez nie, białoruskie piosenki. Nim się rozstaliśmy, opowiedziały mi jeszcze o historii zamku oraz legendę o tajemnym tunelu, biegnącym pod parkiem…  W kolorach pięknie czerwieniącego się na horyzoncie nieba rozbiłem namiot i po wielu równie miłych spotkaniach tego dnia nie miałem cienia wątpliwości, że największym skarbem tych ziem są zamieszkujący je ludzie! To była moja pierwsza rowerowa wyprawa na Białoruś i chociaż to nie jest kraj rozwinięty pod względem udogodnień rowerowych, to wiem, że dla takiej serdeczności na każdym kroku, powrócę tam ponownie.

Helena Trojan:
Zawsze marzyłam o podróży na Białoruś. Stad właśnie wywodzą się moje korzenie, tu w rejonie Głębokiego mieszkali moi rodzice i dziadkowie, ich opowieści od lat budziły głębokie emocje. Dopiero w 2015 roku odbyłam podróż na ziemie białoruskie. Co prawda, nie dotknęłam miejsc moich przodków, nie była to podróż w głąb siebie, ale przywiozłam wiele pozytywnych wspomnień i żadna polityka ich nie zakłóca. Ludzie są otwarci i bardzo przyjaźni, prawdziwe słowiańskie dusze. Wsie uboższe, ale uporządkowane, zachowana tolerancja między religiami, są i cerkwie, i kościoły. Miasta są nowoczesne, linie komunikacyjne również, zabytki odrestaurowane, wiele ciekawych obiektów, wzruszające miejsca polskości… Odwiedziłam miejsca pamięci, szkoły, podziwiałam naszych rodaków, którzy tak pięknie zachowują tradycję. To była niesamowita podróż, ale jeszcze wiele ciekawych rzeczy do zobaczenia i dużo do zrobienia przed naszymi narodami.

Karolina Nikić:
Zastanawiałam się, o czym powinnam napisać – o książkach, muzyce, czy może o moich wrażeniach z Mińska. O poszukiwaniach materiałów do nauki języka, czy o zderzeniu wyobrażeń z rzeczywistością. Najważniejszym, o czym chcę pamiętać, są jednak moi znajomi Białorusini – zaangażowani i nawet żyjąc z dala od rodzinnych stron, mówiący pięknie po białorusku. To dzięki nim znowu staram się wrócić do nauki języka białoruskiego, i planuję wyjazd na poleską wieś. Dziękuję, że piszecie o ważnych da Białorusi rocznicach.

red. Lena K.

Zobacz także