Budowanie autorytetu komitetów wodnych

Jak zachęcać mieszkańców do korzystania i płacenia za czystą wodę oraz jak budować pozycję społeczną komitetu wodnego – to pytania, które spędzają nam sen z powiek od początku pracy w Kirgistanie. Trudności te znają dobrze sami dyrektorzy komitetów wodnych, którzy w poszukiwaniu odpowiedzi wybrali się na wizytę studyjną do swoich kolegów z rejonu Issyk Kula. Wizyta została zorganizowana w dniach 9–14 sierpnia w rejonie Dżeti Oguzskim, w obwodzie issykkulskim.

Bateria s_oneczna przy jednym z prywatnych domów s_u__cych jako Centrum PokazowePodczas wizyty dyrektorzy komitetów wodnych, z którymi od lat pracujemy w naszym projekcie, mieli możliwość obejrzenia, jak funkcjonują komitety wodne na północy – dowiadywali się zarówno jak wygląda zarządzane komitetami, jak prowadzona jest księgowość i rozliczenia finansowe, jak też jakie działania prowadzą one z mieszkańcami.

Ta ostatnia kwestia zwróciła szczególne zainteresowanie, bowiem dzięki wysiłkom ostatnich kilku lat issykkulskie komitety wodne stały się niemal centrum aktywności społecznej i gospodarczej dla mieszkańców.

Przy wsparciu organizacji z Biszkeku, Kirgiskiego Aliansu Sanitarnego i Wodnego komitety od kilku lat pracują intensywnie nad zyskaniem autorytetu we wsi poprzez podejmowanie działań nie tylko związanych z wodą, ale także poprzez angażowanie się w działania społeczne i gospodarcze. W niektórych wioskach komitety stały się realnie działającymi organizacjami społecznymi, podejmującymi różne oddolne inicjatywy.

Przy większości komitetów wodnych funkcjonuje Centrum Pokazowe wyposażone w baterię słoneczną, ekologiczną toaletę oraz nowoczesny piec kuchenny. Rolą Centrów jest zachęcanie mieszkańców do inwestowania w tego typu nowoczesne rozwiązania, które istotnie zmieniają jakość życia codziennego we wsi. Przez fakt, że Centra funkcjonują przy komitetach, to jego członkowie zaangażowani są w udzielanie mieszkańcom wszelkich rad i informacji, jak działają tego typu rozwiązania, ile kosztują, jakie przynoszą zyski, a mieszkańcy mogą bezpośrednio obejrzeć urządzenia z bliska.

W innej wiosce komitet stworzył wokół siebie grupę kobiet, które po odpowiednim przygotowaniu rozpoczęły w wioskach systematyczną produkcję produktów mlecznych, z wykorzystaniem wszystkich standardów higieny i elementów nowych technologii, przez co produkty zyskały na jakości, a mieszkańcy mogą w szerszym zakresie sprzedawać produkty i czerpać większe zyski.

W jeszcze innej wiosce dyrektor komitetu wodnego, zafascynowany efektywnością systemu słonecznych baterii oraz ekologicznych toalet, rozpoczął mini-linię produkcyjną obu urządzeń, zatrudniając w niej swoich sąsiadów – mieszkańców wioski.

I jak te wszystkie rozwiązania wpływają na dostęp do wody pitnej?
Otóż dzieje się to zupełnie naturalnie – komitety zaczęły gromadzić wokół siebie dużo aktywnych osób, zaczęły działać też  w innych sferach, zaś mieszkańcy mają większe zaufanie do samej instytucji. Angażowanie się w różne spotkania na terenie wsi, organizacja Dni Wody i wspólnych wydarzeń, powoduje, że komitety mają znacznie częstszy i bardziej naturalny kontakt z mieszkańcami, przez co i temat wody jest jednym z priorytetowych obszarów zainteresowań mieszkańców. Nieformalne kontakty, rosnące zaufanie, większa świadomość mieszkańców – wszystko to przyczyniło się osiągania dobrych wyników w sferze zarządzania zasobami wodnymi – wysokiej ściągalności opłat za wodę oraz płynności finansowej komitetów, a tym samym możliwości utrzymywania systemu na wyższym poziomie.

Dyrektorzy z południa, z którymi pracujemy od lat, zobaczyli na własne oczy, jak systematyczna praca z mieszkańcami przynosi efekty samym Komitetom. Z technicznych zaś kwestii jeszcze raz przekonali się, jak bardzo niezbędne jest dbanie o usuwanie wszelkich przerw w systemie wodnym (upływów wody) oraz w jakim stopniu zainstalowanie liczników wody wpływa na poprawę płynności finansowej komitetu, a tym samym na jakość usług wodnych.

Pełni nowych doświadczeń i inspiracji dyrektorzy wrócili do swoich wiosek w oszskim regionie, z nadzieją, że kiedyś ich wysiłki doprowadzą również do tak atrakcyjnych efektów.

Trzymamy kciuki!

Zdjęcia: E. Świdrowska